„Dyżurna siostra oświadczyła, że wczoraj późnym wieczorem przyjechała jakaś taksówka, z której wyładowano tego pacjenta. Nim go odwieziono na salę, taksówka zdążyła już odjechać.
— Jak wyglądał kierowca
— Był średniego wzrostu, gruby, jasny blondyn, miał małe wąsiki.
— Och, to już dużo — powiedział sędzia i uśmiechnął się do siostry.
— To dużo — powtórzył, a siostra odpowiedziała mu zażenowanym uśmiechem, czując, że to przecież strasznie mało, że trzeba będzie teraz przeszukać tysiące taksówek, gdyż ona przez niedopatrzenie nie zdążyła zapisać jego nazwiska i imienia ani nawet numeru auta.
— Jedziemy do apteki — rozkazał sędzia szoferowi. „Moskwicz" pomknął w kierunku centrum.
Aptekarz, rubaszny, niestary jeszcze człowiek, okazał natychmiast gotowość udzielenia pomocy sędziemu.
— Wczoraj wieczorem zjawił się tu jakiś oficer, ranny w lewe ramię. Zrobiłem mu opatrunek o nic nie pytając. Przy nagłym opatrunku nie wymaga się, jak wiadomo, od aptekarza zapisywania zgłaszającego się — wytłumaczył aptekarz, widząc zdziwioną minę sędziego.
— A szkoda — powiedział sędzia — przydałoby się zmienić przepisy.
— Ja też tak myślę — oświadczył skwapliwie aptekarz, czując, że mimo wymagań przepisów on jednak w tym wypadku popełnił błąd. — Ale zauważyłem dokładnie i zapamiętałem, jak wygląda. Jest wysokicco wzrostu, blondyn, mial regularne rysy twarzy, małe, jasne wąsiki, oczy czarne, złote dystynkcje kapitana, dużą ilość medali i odznaczeń.“(13)
Sportingbet |Meble młodzieżowe |odzież robocza