„— Do czeladnika szewskiego, Simona.
— Co to za jeden
— Jej kochanek — odpowiedziała Grivette słabym głosem i po momencie wahania.
Marat wydał lekki okrzyk zdziwienia.
— Cicho, niech mówi tylko jej sumienie — powiedział Balsamo i pytał Grivette dalej.
— Kto jej doradził ukraść zegarek
— Nikt. Podniosła przypadkiem lichtarz i zły duch ją skusił.
— Czy potrzebowała to uczynić
— Nie, bo Grivette nie sprzedała zegarka.
— Darowała go więc
— Tak, Simonowi — odpowiedziała Grivette z wysiłkiem i załkała.
Marat przypatrywał się przykremu widowisku z otwartymi oczami. Balsamo odezwał się do niego tonem wyjaśnienia
— Widzi pan wreszcie walkę duszy z ciałem. Widzi pan, że sumienie zostało pokonane, że Bóg nie zapomniał o niczym i że wszystko zawiera się we wszystkim. Niech pan nie odrzuca sumienia, ani wiary, która daje wielką moc, a ponieważ jest pan ambitny, radzę się uczyć. Niech pan mało mówi, wiele myśli i nie sądzi lekkomyślnie starszych od siebie. Żegnam pana. Otworzyłem przed panem szerokie pole, warto je uprawiać, bo mieszczą się w nim skarby. Będzie pan szczęśliwy jeżeli przezwycięży pan w sobie ducha niewiary, podobnie jak
ja przezwyciężyłem w tej kobiecie ducha kłamstwa.
Marat zarumienił się, ale zanim pomyślał o przeproszeniu gościa, Balsamo wyszedł. N“(7)
materiały budowlane |Akumulatory HURT |utylizacja sprzętu elektronicznego