Wymienione w tekście grupy


„Wymienione w tekście grupy to 2 brygada górska (pik A. Stawarz) i 3 brygada górska (pkł J. S. Kotowicz), obsadzające przed wybuchem wojny pododcinki „Nowy Sącz" i „Sanok", tworzące razem odcinek „Słowacja" (gen. bryg. K. Łukoski). Siły płk. Stawarza wzmocniono 5 września 1 pp KOP „Karpaty" ze Stryja. Pierwotny stan tych sił na tle organizacji armii „Karpaty" patrz s. 30.
było, że ugrupowanie to poniosło w dotychczasowych walkach olbrzymie straty; krążyły wersje, że z 6 dywizji piechoty pozostały tylko dwa bataliony. Tak więc obronę prawie 100kilometrowego odcinka Dunajca, gdzie lada chwila mogły wywiązać się gwałtowne walki, z gorzkiego musu powierzono śmiesznie małym siłom, złożonym z niekompletnej piechoty 24 dywizji, ośrodków szkolnych Tarnów i Nowy Sącz oraz jednego pułku KOP. Jeszcze bardziej niepokoiły kierunki wiodące z terytorium Czechosłowacji na flankę i głębokie tyły całego frontu polskiego.
Meldunek, jaki wysłałem hughesem do Naczelnego Wodza, zwracał uwagę na iluzoryczność armii „Karpaty". Był tam wyrażony pogląd, że front Dunajca w razie poważniejszego uderzenia niemieckiego nie może być utrzymany, że nawet w wypadku pomyślnej i w czas dokonanej koncentracji 11 i 24 DP szanse armii ulegną niewielkiej tylko poprawie. Postawiłem wniosek gruntownego wzmocnienia armii oraz wyposażenia jej w organa kwatermistrzowskie i służby, których dotychczas nie posiadała. Podkreśliłem z naciskiem, że ważne, południowe skrzydło armii musi być zasilone przez co najmniej dwie dywizje piechoty. Proponowałem, aby lotnictwo Naczelnego Wodza zbombardowało niezwłocznie niemieckie zgrupowania pancernomotorowe, zmierzające ku przeprawom Dunajca.“(1)